Gdy przyszłam do studia w 2004 roku po zwykłe legitymacyjne zdjęcie, okazało się ono najlepszym jakie kiedykolwiek mi zrobiono. Potem w różnych odstępach czasu było kilka zdjęć, za każdym razem było w nich coś, co zmuszało patrzących do tych dwóch sekund dłużej niż „rzut oka”. W lipcu 2010 – zrobiłeś mi absolutnie wyjątkowy portret… jest w nim zaklęty czas, dobre emocje… może cząstka mojej duszy. Cóż, Tomku masz talent!! Dziękuję i życzę Ci samych zadowolonych Klientów oraz nieustającego rozwoju… bo liczy się przecież Droga:)

Anna

About the author